wtorek, 7 września 2010

.10.


Pierwszy hołmłerk. Miałem skupić się na proporcjach. Tylko te piersi coś mi uciekają. Może to przez jakąś słabość. Następnym razem spróbuję zając się facetem. Chociaż może, być trudno, bo rysowanie jest dla mnie dosyć intymne.
Damn... i to czoło... ale nic step by step.

czwartek, 26 sierpnia 2010

.9.

Po długiej bezczynności. Muszę znaleźć nauczyciela.

poniedziałek, 28 czerwca 2010

.7.

To Pani z wczoraj przyprawiona o więcej ciała i więcej koncentracji.

niedziela, 27 czerwca 2010

poniedziałek, 21 czerwca 2010

.5.

Bywa mozolnie.

piątek, 18 czerwca 2010

.4.

Rysowałem lampę, ale jakoś szkolna geometria w rysunku mało do mnie przemawia.

niedziela, 13 czerwca 2010

.3.

Ciąg dalszy zabaw z cieniem.

.2.

Ostatnio nie miałem czasu, ale dziś udało się chwilkę przysiąść i porysować. Odkrywam rysowanie, jako rzecz wyjątkowo zajmującą i relaksującą. Na razie uczę się jak rozpracować trzymanie ołówka. Trzymam go jak pałeczkę od perkusji i w razie potrzeby kręcę nadgarstkiem. Staje się to coraz naturalniejsze, ale jeszcze długa szosa.

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Pierwsze starcie.

Już jakiś czas chodziło we mnie postanowienie o rozpoczęciu nauki rysowania i chyba czas zacząć je realizować. Tak więc dziś wziąłem do ręki ołówek i z pomocą poroadnika zaczynam from scratch.
Uczę się rysować linie i przy okazji narysowałem coś więcej.