niedziela, 13 czerwca 2010

.2.

Ostatnio nie miałem czasu, ale dziś udało się chwilkę przysiąść i porysować. Odkrywam rysowanie, jako rzecz wyjątkowo zajmującą i relaksującą. Na razie uczę się jak rozpracować trzymanie ołówka. Trzymam go jak pałeczkę od perkusji i w razie potrzeby kręcę nadgarstkiem. Staje się to coraz naturalniejsze, ale jeszcze długa szosa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz